Dr Bob: Człowiek i lekarz

Z Przyjaciele Billa W. - Materiały związane z wychodzeniem z alkoholizmu
Skocz do: nawigacja, szukaj

Dr Bob: Człowiek i lekarz

Z Grapevine wrzesień 2001. Pierwsza publikacja wrzesień 1978.

Poniższy artykuł jest amatorskim przekładem artykułu z Grapevine z września 1978 r. dostępnego pod adresem: http://www.aagrapevine.org/node/31807

Bardzo trudno mówić o dr Bobie bez używania pochwalnych superlatywów. Kiedy żył, wyśmiewał je. A teraz, kiedy nie żyje czuję, że nadal się z nich śmieje. Siedziałem obok niego wiele razy przy stole i widziałem jak się skręca, gdy ktoś zaczyna jakiś kolorowy wstęp. Wielu prowadzących spotkania starało się unieść odpowiedzialność przedstawienia go, określając go jako współzałożyciela "największego, najcudowniejszego, najwspanialszego, najbardziej doniosłego ruchu wszechczasów". Dr Bob wyszeptał do mnie przy jednej z takich okazji: "Spiker zdecydowanie zajmuje dużo miejsca i sporo czasu". Chociaż Dr Bob bardzo doceniał ducha osobistej wdzięczności, który zwykle podpowiada takie superlatywy, nigdy nie traktował ich poważnie w odniesieniu do samego siebie. Wstał aby opowiedzieć z całą pokorą prostą historię alkoholika, który wrócił do trzeźwości. Rzadko przywoływał się na swoje ogromne doświadczenie z innymi. Zwyczajnie powtarzał na różne sposoby historię wielkiego powrotu jednego człowieka. I był to on sam. Mógł wypowiadać się naukowo i statystycznie, bo słyszał więcej spowiedzi z popijaw i zagubionych weekendów niż ktokolwiek. Ale nigdy nie postępował w ten sposób. Zawsze pozostawał jasny. Dr Bob też był kiedyś zagubiony w alkoholowej mgle. Pamiętał, że on także był dumny, pełen urazy, pełen żalu, zarozumiałości, samowystarczalny i samolubny. Jednak bez względu na to, czy przemawiał przy bankietowym stole, czy służył alkoholikom na oddziale, był uprzejmy ale stanowczy, poważny i sympatyczny, zawsze nie miał względu na rasę, kolor skóry, wyznanie czy miniony stan alkoholowej niewoli. Dr Bob był pokornym człowiekiem. Jego pokora narodziła się, bez wątpienia, z jego upokorzenia przed jego dobrą żoną Anne i jego kolegami lekarzami. To doprowadziło go do wielkiego kroku bycia pokornym przed jego Bogiem. Oto był kryzys w jego życiu: nareszcie znalazł Boga, o którym wiedział, że mu pomoże jeśli tylko złoży w Nim pokorną ufność. Oto historia Dr Boba. To także historia Dwunastu Kroków które logicznie następują, jak tylko sytuacja stawia w obliczu uczciwego realizmu. Patrząc wstecz na jego życie, ktoś mógłby powiedzieć że Dr Bob był dwoma ludźmi, dwiema osobowościami, nawet w jego pijackich czasach. Po powrocie do trzeźwości nadal pozostał dwiema osobowościami. Kiedy robił obchód w szpitalu St. Tomas, robił to jako Doktor R. H. S., lekarz. Ale jak tylko wchodził do Pokoju 390, na oddział dla alkoholików, zdejmował płaszcz nauki i profesjonalizmu i stawał się zwykłym Dr Bobem, człowiekiem chętnym, gotowym i zdolnym do pomocy bliźniemu. Kiedy wychodził ze szpitala każdego dnia, dwóch ludzi przekraczało próg drzwi – jeden wielki lekarz medycyny, i jeden wielki człowiek. Było zupełnie naturalne, że Dr S. zalecał hospitalizację dla alkoholików. Wysyłał chorych do szpitala St. Thomas od lat, alkoholizm był dla niego chorobą tak prawdziwą, jak zapalenie płuc, ale niełatwą do leczenia. Nowe leczenie miało być fizyczne, psychologiczne, społeczne i duchowe. Cały pacjent miał być leczony, ponieważ cały człowiek był chory. Wielu z jego kolegów z zawodu medycznego nie zgadzało się z z nim, niektórzy z goryczą. Szczęśliwie był związany z pielęgniarkami, siostrami w szpitalu St. Thomas. Bardzo szczęśliwie, a wręcz dzięki opatrzności, poznał Siostry Miłosierdzia Św. Augustyna. W ich długiej, długiej historii otaczały opieką wszelkich chorych, zaniedbanych i dotkniętych innym nieszczęściem, a teraz chciały spróbować nowszej metody leczenia alkoholizmu. Tak więc, po raz pierwszy w historii, oddział w ogólnym szpitalu został otworzony dla Anonimowych Alkoholików. Dr S. i siostry szybko nauczyli się diagnozować precyzyjniej i ordynować bardziej efektywnie. Oto był nowy typ pacjenta potrzebujący nowego typu terapii. Zaburzenie wyglądało na bardziej psychologiczne i duchowe niż fizyczne. Oto był pacjent, którego myśl była zaciemniona; którego postawy były niewłaściwe; którego filozofia życia była pomieszana; którego poczucie wartości było zaburzone; którego życie duchowe nie istniało. Pacjent był w rzeczy samej ogromnym wyzwaniem dla umiejętności, cierpliwości i modlitwy wszystkich tych, którzy uczestniczyli w szpitalu z Dr S. w szlachetnej sztuce leczenia straszliwie zranionej osoby. Jaki sukces odniosły jego wysiłki, a także wysiłki sióstr i wszystkich, którzy pracowali z wieloma pacjentami, którzy przewinęli się przez oddział, jest teraz kwestią historii. Pozostanie to na zawsze pomnikiem ku pamięci R. H. S, lekarza, i Dr Boba, człowieka.


Chronologia życia i pracy Dr Boba

1879, 9 sierpnia: Robert Holbook S. urodził się w St. Johnsbury, Vermont 1898 Ukończył St. Johnsbury Academy 1902 Ukończył Dartmouth College, Hanover, New Hampshire 1910 Uzyskał stopień lekarza na Rush University, Chicago, Illinois 1912 Rozpoczął praktykę medyczną w Akron, Ohio 1915, 25 stycznia: Poślubił Anne Ripley 1933 Zaczął uczestniczyć w spotkaniach Grupy Oxfordzkiej 1935, 12 maja: Poznał Billa W, w domu Henrietty Seiberling, w Akron, Ohio 10 czerwca: Dr Bob wypił ostatniego drinka i narodziło się AA 1937 AA zgadza się na publikację książki dotyczącej ich rozwiązania problemu alkoholizmu 1939 kwiecień: Anonimowi Alkoholicy (Wielka Księga) zostaje opublikowana Sierpień: Dr Bob i Siostra Ignacja zaczynają leczyć alkoholików w szpitalu St. Thomas Listopad – Grudzień: AA w Akron odłącza się od Grupy Oxfordzkiej i zaczyna spotkania w domu Dr Boba 1948 lato: Zdiagnozowano u niego raka; wycofuje się z praktyki Grudzień: Ostatnie większe przemówienie w Detroit, Michigan 1949, 1 czerwca: Anne Ripley S. umiera 1950, 28-30 lipca: Uczestniczy w pierwszej Międzynarodowej Konwencji AA w Cleveland, Ohio, gdzie pojawia się po raz ostatni na większym spotkaniu AA i dołącza do innych zatwierdzając Dwanaście Tradycji. 16 listopada: Dr Bob umiera w Akron, Ohio

-- J. G. Ohio Źródło: http://www.aagrapevine.org/node/31807

Zobacz: Teksty członków Wspólnoty AA