Cztery Absoluty

Z Przyjaciele Billa W. - Materiały związane z wychodzeniem z alkoholizmu
Skocz do: nawigacja, szukaj

4 Absoluty - broszura

Niniejsza broszura nie jest zatwierdzoną przez Konferencję AA ponieważ ukazała się w 1940 r., czyli PRZED tym, kiedy zaistniało zatwierdzanie przez Konferencję. Broszura "Cztery Absoluty" jest wciąż publikowana przez Komitet Centralny AA Cleveland i często cytowana na mitingach AA w rejonie Cleveland – Akron. Kopia tej broszury może być zamówiona telefonicznie przez kontakt z Intergrupą AA pod nr 216-241-7378 (Cleveland) lub 330-253-8181 (Akron))

Wstęp

Wyrażone jako takie, Cztery Absoluty nie są formalnie częścią filozofii życia AA. To prawda i niektórzy mogą twierdzić, że Absoluty powinny być ignorowane. Brzmi to bardzo podobnie do stwierdzenia, że Biblia powinna być wyrzucona.

Absoluty zostały zapożyczone z Grup Oxfordzkich w czasach, kiedy nasza społeczność skromnie zaczynała. Nasi założyciele i ich ówcześni koledzy usilnie poszukiwali każdego źródła pomocy aby określić i sformułować sugestie, które mogły poprowadzić nas do użytecznego, szczęśliwego i trzeźwego życia.

Ponieważ Absoluty nie są wyraźnie powtórzone w naszych Krokach lub Tradycjach, niektórzy z nas skłonni są o nich zapomnieć. Jednak w wielu starych grupach, gdzie duch naszej Wspólnoty jest bardzo silny, Absoluty są często wspominane. Rzeczywiście, często możesz się spotkać ze starymi plakatami, starannie zachowanymi, które są umieszczane na widocznym miejscu na każdym spotkaniu.

Jednomyślnie możemy przyznać, że podążanie naszą drogą życia musi zawierać nie tylko świadomość, ale ciągłe dążenie do doskonalenia wartości które Absoluty reprezentują. Wielu, którzy stracili cenny dar trzeźwości zawdzięcza to niedbałości w poszukiwaniu tych celów. Jeśli przyjrzysz się Dwunastu Krokom z uwagą przekonasz się, że Cztery Absoluty tworzą wątek dostrzegalny w trzeźwym życiu, każdym kroku chwalebnej podróży.


Cztery Absoluty Uczciwość - Bezinteresowność - Miłość - Czystość

Przyszliśmy do tej dużej grupy, o której tak wiele słyszeliśmy, ale nigdy w niej nie uczestniczyliśmy. Od przedsionka zobaczyliśmy afisz w rogu przeciwległej ściany: "Easy does it". Skręciliśmy w lewo, aby zawiesić nasz płaszcz. Odwróciliśmy się, i w drugim rogu na tej samej ścianie był bliźniaczy afisz: "First things first". Następnie, naprzeciw frontu sali, wysoko nad platformą zobaczyliśmy największymi literami: "But for the Grace of God". Opuszczając nasz wzrok, bezpośrednio naprzeciw podium widać było inne cztery słowa: "Honesty, Unselfishness, Purity, and Love".

W ciągu kolejnych 10 minut, gdy siedzieliśmy niezauważeni w ostatnim rzędzie czekając na rozpoczęcie spotkania, wiele myśli przemknęło przez głowę. Umysł był bardzo zaskoczony tym pierwszym spotkaniem twarzą w twarz z czterema Absolutami od bardzo długiego czasu.


Zaczęliśmy nieustraszenie oceniać samych siebie w naszych postępach z tymi Absolutami przez długie lata trzeźwości. Wynik był żałosny, mały. Myśleliśmy o niedawno słyszanej wypowiedzi, w której cierpliwy, pokorny brat opowiedział swoją historię i wspomniał jego ogromne poczucie wdzięczności jako ważny składnik jego piętnastoletniej trzeźwości.

Kiedy wymieniał listę tego, za co był tak wdzięczny, wymienił to, jak komfortowo jest być całkowicie uczciwym. Nie miał tu na myśli czegoś pysznego. Mówił o tym, jak mówi żonie i przyjaciołom prawdę najlepiej jak może, bez ukrywania czy historyjek, był uczciwy z pieniędzmi i rzeczami materialnymi itp.

To był rzeczywiście wdzięczny, pokorny facet. Nie przypominał tego faceta z kreskówek, przemawiającego do dużej publiczności, walącego w stół, z wystającym podbródkiem, przemawiającego donośnym głosem że ma więcej pokoty niż ktokolwiek i może to udowodnić.

Ale pomyśl tylko: "całkowita uczciwość". Czy to nie wieczne poszukiwania prawdy, bez końca, w którym nikt nie osiągnie perfekcji?

Co cztery Absoluty oznaczają dla większości z nas? Słowa są jak narzędzia. Jak wszystkie inne narzędzia śniedzieją i rdzewieją, gdy są nieużywane. Co ważniejsze, musimy zapoznać się z narzędziami, zrozumieć je, i ciągle doskonalić umiejętności ich używania. Inaczej produkt końcowy, jeśli jakikolwiek, będzie żałośnie słaby.

Myśleliśmy od drogim przyjacielu ze wspólnoty, skłonnym jak inni alkoholicy do przeskakiwania z jednego hobby czy zainteresowania na inne, bez większego zaangażowania w jakiekolwiek z nich (czy nie przypomina ci to kogoś, kogo znasz?) Pewnego razu ten przyjaciel pomyślał, że robótki ręczne rozwiążą niektóre jego problemy, uspokoją nerwy, może pomogą mu osiągnąć pogodę ducha i równowagę. Więc przeglądał imponującą kolekcję katalogów narzędziowych z przyjaciółmi już uzależnionymi od majsterkowania.

Kupił dużą i drogą kolekcję narzędzi i sporo sprzętu. Zatrudnił cieślę, by zbudował sklep w jego piwnicy, zainstalował sprzęt i postawił stojaki na narzędzia. Ale ani jedna trocina nie spadła na podłogę. Bezczynne narzędzia służą jedynie jako wymówka, by przyjaciel nie poszedł na spotkania, nie wykonywał pracy Dwunastego Kroku czy nie angażował się w wesołą aktywność w AA.

Ilu z was będzie całkowicie uczciwych i przyzna, że wynieśliście cztery Absoluty na strych, nieco być może zakurzone bo nieużywane, choć ciągle są zdatne do użytku? Zastanówmy się, jak wielu z nas wciąż utrzymuje warsztat Absolutów i przyzna, że niewiele trocin leci na podłogę dzięki naszej aktywności? A nawet, jeśli przyznamy się do utrzymania aktywności, jak wielu z nas przyzna, że produkt końcowy nie zasługuje na nagrodę za jakość?

Taki brak jakości może jedynie oznaczać brak celów, lub brak wszelkich możliwych wysiłków w kierunku obranych celów. Musimy rozpoznać w Absolutach punkty odniesienia do najlepszych i najwyższych celów dostępnych śmiertelnikowi. Ale rozpoznanie to za mało. Musimy użyć narzędzi.


Uczciwość

Wciąż i wciąż musimy pytać samych siebie: "Czy to jest prawdziwe czy fałszywe?". Uczciwość to wieczne poszukiwanie prawdy. To niewątpliwie najtrudniejszy z czterech Absolutów, dla każdego, zwłaszcza dla nas w tej wspólnocie. Problemowo pijący rozwija prawdziwy kunszt w oszustwie. Zbyt wielu (i przyznajemy się do winy) po prostu rozpoczyna nowy rozdział i odpoczywa. To nieprawidłowe. Prawdziwa cnota uczciwości to nieustanne poświęcenie by ją osiągnąć. Nie ma tu miejsca na relaks. To albo pełen i stały wysiłek w jej kierunku, albo nieuczciwość w poszukiwaniach. I bezlitosne dążenie do prawdy was wyzwoli, nawet jeśli nie uda wam się jej złapać. Powinniśmy nie wybierać i nie wykonywać fałszu. Jeśli tylko spoczniemy w naszych poszukiwaniach prawdy, fałsz nas znajdzie.

Poszukiwanie prawdy jest najszlachetniejszym wyrazem duszy. Jeśli człowiek skieruje siły swojej duszy do robienia czegoś dobrego, instynkt działania samodzielnie zadba o jego uczciwość. Najszlachetniejszą przyjemnością, jaką możemy przeżyć jest odnalezienie wielkiej, nowej prawdy i odrzucenie starych przekonań. Prawda, gdy nie jest aktywnie poszukiwana, rzadko wychodzi na jaw, natomiast fałsz często. Prawda to życie, fałsz to duchowa śmierć. To nieustający, nieubłagany instynkt prawdy, który ma znaczenie. Uczciwość nie jest polityką. To musi być świadomy i stały stan umysłu.

Dokładność jest niemal bliźniakiem uczciwości. Niedokładność i przesada są co najmniej kuzynami nieuczciwości. Możemy zdobyć się by uwierzyć w niemal wszystko dzięki racjonalizacji (inna nasza wielka zdolność), dobrze więc, jeśli rozpoczniemy i zakończymy nasze dochodzenie pytaniem: "czy to prawda?". Każdy człowiek, który kocha poszukiwania prawdy jest wdzięczny każdej wspólnocie czy społeczności. Jeśli jesteśmy uczciwi do granic naszych możliwości, podstawowy apetyt na prawdę w innych, który może być uśpiony ale nie jest martwy, bardzo wzrośnie i do nas dołączy. Tak jak trzeźwość, to moc przykładu wykona pracę.

Jest o wiele łatwiej wyglądać na uczciwego, niż być uczciwym. Musimy starać się być w rzeczywistości tacy, jak wydajemy się być. Jest łatwiej być uczciwym wobec innych niż wobec samego siebie. Nasz obrachunek moralny pomaga, ponieważ człowiek który zna siebie jest co najmniej na progu uczciwości. Kiedy staramy się być więksi w oczach innych, nieuczciwość kryje się nieopodal. Gdy wkradają się kłamstwa wpadamy w kołowrotek, ponieważ kłamstwa nie tylko nie zgadzają się z prawdą, nie zgadzają się same ze sobą. Pamiętasz?

Jedną rzeczą jest szczere pragnienie, aby prawda była po twojej stronie, i zupełnie inną szczere pragnienie, byś ty był po stronie prawdy. Uczciwość wydaje się być najtrudniejszym z naszych czterech Absolutów, a jednocześnie jest najbardziej ekscytującym wyzwaniem. Nasza trzeźwość to dar, ale uczciwość jest łaską na którą musimy zapracować i nieustannie działać by ją chronić i powiększyć. "Czy to prawda?" Niech stanie się to nieustannym pytaniem, na której staramy się odpowiadać z całą trzeźwą siłą i inteligencją, jaką mamy.




Bezinteresowność

Na pierwszy rzut oka bezinteresowność wygląda na najprostszy ze wszystkich do zrozumienia, zdefiniowania i realizacji. Ale mamy długą drogę do przejścia, ponieważ byliśmy prawdziwymi mistrzami w jego całkowitym przeciwieństwie podczas naszych pijanych dni.

Nieco bardziej wnikliwa refleksja ukaże nam, że bezinteresowność w jej najgłębszym sensie jest czymś, o co musimy się starać na naszej drodze życia, jest trudna do osiągnięcia czy opisania w szczegółach. W końcowej analizie, musimy zdobyć się na bezinteresowność która jest naszym duchowym kamieniem węgielnym, prawdziwym znaczeniem naszej anonimowości.

Kontynuując metodę pytań w stosunku do absolutów, sugerujemy zadawać sobie ponownie i ponownie pytanie, oceniając jak coś, co chcemy zrobić, powiedzieć, myśleć czy zadecydować, "jak to wpłynie na innych?"

Nasza bezinteresowność musi zawierać nie tylko to, co robimy dla innych, ale to co robimy dla siebie. Słyszałem raz weterana, który mówił że to jest w 100% egoistyczny program pod jednym względem, mianowicie aby utrzymać własną trzeźwość i jej jakość zanim będziemy mogli pomóc innym w maksymalnym stopniu. Ale wiemy, że musimy dać siebie innym aby utrzymać naszą własną trzeźwość, w duchu kompletnej bezinteresowności, bez myśli o nagrodzie. Jak możemy pogodzić te dwie rzeczy razem?

Więc, z jednej strony wygląda na to, że otrzymamy wprost proporcjonalnie do realnej pomocy, której udzielimy innym. Kto z nas odpowiada na wezwania ze szpitala tylko dlatego, że myśli że potrzebujemy tego, by pozostać trzeźwym? Ci, którzy myślą tylko o swoich własnych potrzebach, ci, którzy w niewielkim stopniu starają się zrobić coś dobrego dla naszych kolegów w szpitalu, wypadają z łodzi. Wiemy, że stosujemy pomoc w szpitalu w podobny sposób, jak przyjmujemy witaminy.

Pewnego dnia naszej wczesnej trzeźwości, wezwano nas do pacjentki. Nie było wiele kobiet w tych dniach i mężczyźni odpowiedzieli na prośbę o pomoc. Nigdy nie zapomnimy niepokoju w drodze do tego domu opieki. Niemal po dwóch godzinach szczerej rozmowy wyszliśmy od najszlachetniejszej kobiety, jaką kiedykolwiek poznaliśmy martwiąc się, czy pomogliśmy czy zraniliśmy, a może nie osiągnęliśmy nic. Niektóre z jej pytań pozostały z nami. Myśleliśmy nad lepszymi odpowiedziami później, i wróciliśmy zobaczyć się z nią kilka razy.

Jesteśmy wspierani w naszej długiej podróży do bezinteresowności przez naszą wspaniałą misję zrozumienia, która czasem wygląda jak cenny dar trzeźwości samej w sobie. Ale jakość nie może ograniczać się tylko do tego, co sami robimy dla innych. Musimy być bezinteresowni (dosł.: nie-samolubni) nawet w naszych zachowaniach wobec samych siebie. Nasza pomoc innym pochodzi często z przykładów z naszego własnego życia.

Czy istnieje jakakolwiek ochrona przed pierwszym drinkiem zabezpieczająca nas w takim samym stopniu, jak nasze myślenie o tym co możemy zrobić dla innych? Tych, których bezinteresowna miłość prowadziła nas na początku i tych, których my prowadzimy później? Znów przypomina nam się fragment anonimowego wiersza:

"Muszę pamiętać wciąż na swojej drodze, Pomimo trzeźwych dni, na pagórkach i w dolinach Jaki powinienem być, Dla tego, który zawsze podąża za mną"

Miłość

Często uczymy się więcej poprzez pytania, niż przez odpowiedzi. Czy słyszałeś kiedyś pytanie, które spowodowało że myślałeś dnie czy tygodnie? Pytania, które nie mają łatwych odpowiedzi są często kluczem do prawdy. Ale w tej naszej serii o czterech Absolutach mamy do czynienia z pytaniami, które powinniśmy sobie zadawać wciąż i wciąż przez całe nasze życie. Integralność naszych odpowiedzi na te pytania determinuje jakość naszego życia, może nawet determinować ciągłość naszej trzeźwości.

Dobrym pytaniem, które możemy zadać sobie odnośnie miłości może być: "czy to jest brzydkie czy piękne?" Jesteśmy ekspertami w brzydocie. Rzeczywiście w niej tkwiliśmy. Nie jesteśmy ekspertami od piękna ale spróbowaliśmy troszeczkę i pragniemy więcej. Miłość jest piękna. Przychodząc z głębin strachu, fizycznej agonii, psychicznych tortur i duchowego głodu, czujemy się zupełnie niekochani, zaimpregnowani samoużalaniem, zatruci urazą, pożarci przez pyszne ego które z alkoholem przyniosły całkowitą ślepotę. Otrzymujemy zrozumienie i miłość od obcych i robimy postępy, jeśli my dajemy je nowym obcym. To takie proste. Szczęśliwie dla nas miłość inspiruje od samego początku, nawet w przedszkolu w którym wielu z nas nadal jest.

Stara piosenka mówi nam, że miłość ma wiele blasku. Dając ją otrzymujemy ją. Ale radość otrzymywania nigdy nie równa się prawdziwemu dreszczowi dawania. Traktuj tę wspaniałą misję miłości którą mamy jako rzadko doświadczaną przez nie-alkoholików, i będziesz miał nowy powód do wdzięczności. Niewielu jest uprzywilejowanych do ratowania życia. Jeszcze mniej ma doświadczenie bycia pomocnikiem Boga w darze drugiego życia. Miłość jest początkiem biedaka wobec Boga. Osiągamy etap 12 Kroku kiedy dajemy miłość nowemu człowiekowi który jest słaby dzisiaj tak, jak my byliśmy wczoraj. Człowiek zbyt dumny by wiedzieć, że jest słaby odwrócił się od Boga, z lub bez alkoholu. Byliśmy tam. Ale jeśli ma problem z piciem, możemy pokazać mu drogę poprzez miłość, zrozumienie i nasze własne doświadczenie.

Gdy żyjemy dla naszej własnej trzeźwości, ponownie stajemy się żebrakami w duchowych szmatach, ponownie oślepieni kurzem pychy i ego. Wkrótce z głodu będziemy pożerać samych siebie, może nawet stracimy naszą trzeźwość. Miłość jest "dawaniem siebie" i dopóki tego nie robimy, naszego postępu nie ma. Każdy zawdzięcza dar jego drugiego życia w trzeźwości każdemu innemu człowiekowi którego spotkał w nieustannej obecności Boga, zwłaszcza innym alkoholikom, którzy ciągle cierpią. Nie dawanie siebie sprowadza na trzeźwego alkoholika spustoszenie nowej biedy.

Kiedy oferujemy miłość, oferujemy nasze życie; czy jesteśmy przygotowani by je dać? Gdy ktoś inny oferuje nam miłość, oferuje nam swoje życie; czy mamy łaskę, aby to otrzymać? Kiedy miłość jest oferowana, Bóg tam jest; czy mamy go przyjąć? Wola kochania jest Bożą wolą; czy postawiliśmy Trzeci Krok? Zapytaj siebie "czy to brzydkie czy to piękne?" Jeśli jest naprawdę piękne, wówczas jest to droga miłości, to droga AA, i to wola Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.


Czystość

Czystość jest prosta do zrozumienia. Czystość to brak zarzutu co do jakości. Gerard Groot w jego sławnej książce medytacji z XIV w., zapisał w eseju zatytułowanym: "O Czystości umysłu i prostocie intencji" następujące słowa: "Na dwóch skrzydłach człowiek jest wynoszony jest ponad ziemskie rzeczy: na Prostocie i Czystości. Prostota objawia skłonność do Boga; Czystość daje jego pojmowanie i posmakowanie Go"

Czystość to jakość zarówno umysłu jak i serca, albo może powinniśmy powiedzieć duszy człowieka. Jeśli mówimy o umyśle, łatwo jest odpowiedzieć na pytanie "czy to w porządku, czy to nie w porządku?" To powinno być dla nas proste. Nie ma półcienia między "w porządku" a "nie w porządku". Nawet kiedy piliśmy widzieliśmy różnicę. Dla większości z nas to, że znaliśmy różnicę było przyczyną lub częścią przyczyny naszego picia. Nie chcieliśmy stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością robienia źle. To nie w sferze psychicznej czystości leży nasz problem. Wszyscy mogliśmy odpowiedzieć na powyższe pytania najlepiej jako potrafiliśmy i uzyskać właściwe odpowiedzi.

To w sferze serca i ducha napotykamy trudności. Wiemy, co jest w porządku, ale czy mamy wolę, aby to zrobić? Tak jak prawdziwe pragnienie zaprzestania picia musi istnieć, aby nasza droga życia była efektywna dla nas, tak musimy mieć zdecydowane pragnienie robienia tego, o czym wiemy że jest w porządku, jeśli chcemy osiągnąć pewien stopień czystości. Ktoś dobrze powiedział, że inteligencja jest dyscypliną. Innymi słowy wiedza znaczy niewiele dopóki nie zmieni się w działanie. Wiedzieliśmy, że nie powinniśmy sięgać po pierwszy kieliszek, pamiętasz? Dopóki nie przełożymy naszej wiedzy na działania w naszym życiu, jej wartość nie istnieje. Nie jesteśmy inteligentni w takich warunkach. Tak samo jest z przyzwoitością w naszym życiu. Wiemy, co jest w porządku, ale dopóki tego nie zrobimy, wiedza jest niepokojącą próżnią.

Omawiając bezinteresowność mówiliśmy, że zawiera ona więcej niż po prostu robienie czegoś dla innych. Powtarzamy, że zawiera ona wszystko, co robimy, bo wiele z naszej pomocy innym pochodzi z naszego własnego przykładu. Nigdzie nie jest to bardziej prawdziwe niż w przyzwoitości i w prawidłowości naszego życia. Jeśli będziemy kontemplować pokój i zadowolenie, jakie czyste sumienie nam przynosi, i radość i pomoc, jaką przynosi innym, będziemy bardziej zdeterminowani do duchowego postępu. Jeśli nasze poddanie w Trzecim Kroku nie było absolutne, może powinniśmy poświęcić Jedenastemu Krokowi więcej uwagi. Jeśli zwróciłeś swoją wolę i swoje życie w kierunku Boga, jak Go rozumiesz, czystość nadejdzie w odpowiednim czasie ponieważ Bóg jest Dobrem. Obyśmy nie tylko dążyli do Boga, ale mogli go także posmakować.

W Czystości tak jak w Uczciwości cnota leży w naszych staraniach. Podobnie, jak w poszukiwaniach prawdy, kiedy dajemy z siebie wszystko w nieustannym wysiłku, uczyni nas to wolnymi nawet, jeśli nigdy w pełni jej nie uchwycimy. Takie dążenie jest emocjonującą i wymagającą podróżą. Ta podróż jest tak samo ważna jak cel tej podróży, jakkolwiek powolna może się wydawać. Jak mówił Goethe: "W życiu, podobnie jak w myśleniu, bądź pochłonięty w najczystszy sposób".



Absoluty - podsumowanie

Nasze rozważania absolutów pojedynczo prowadzą do kilku konkluzji. Dwanaście Kroków reprezentuje naszą filozofię. Absoluty reprezentują nasze cele w samopomocy, i środki do ich osiągnięcia. Uczciwość, będąca nieustannym poszukiwaniem prawdy, jest naszym najtrudniejszym i najbardziej wymagającym celem. To długa droga dla każdego, ale jeszcze dłuższa droga dla nas, którzy chcą odnaleźć prawdę. Czystość jest łatwa do osiągnięcia. Wiemy, co jest prawidłowe a co nie. Naszym problemem tutaj jest nieubłagane pragnienie robienia tego, co jest prawidłowe. Bezinteresowność jest strumieniem, w którym nasze trzeźwe życie musi płynąć, bulwarem, którym maszerujemy triumfalnie dzięki łasce Boga, zawsze czujni, czy nie zbaczamy w ciemne, obskurne alejki obok całej naszej drogi. Nasza bezinteresowność musi przenikać nasze całe życie, nie tylko uczynki dla innych, bo największym darem jakim możemy obdarzać innych jest przykład z naszego własnego życia. Miłość jest medium, krwią dobrego życia, która krąży i utrzymuje przy życiu swą wartość i piękno. To nie tylko nasz układ krążenia dla siebie, ale także medium komunikacji z innymi.

Prawdziwą cnotą jest nasz wysiłek dla tych Absolutów. To niekończąca się podróż, i nasza radość i szczęście musi przychodzić z każdym krokiem na tej drodze, nie na końcu, ponieważ nie ma końca. Cyceron powiedział: "jeśli robisz dobro poprzez pracę, praca przemija a dobro pozostaje. Ale jeśli robisz zło poprzez przyjemność, przyjemność przemija a zło pozostaje." Nasze życie to dziennik, w którym chcemy zapisać jedną historię, a zwykle zapisujemy całkiem inną. Kiedy porównamy obie mamy naszą godzinę szczerości. Ale porównujmy poprzez nasz obrachunek moralny, i starajmy się aby każdy dzień był nowy. Człowiek, który zna samego siebie przynajmniej przestał być głupcem. Pamiętaj, że jeśli podążasz za Złotą Zasadą, to zawsze jest twój ruch. Kochać coś, co jest prawdziwe i prawidłowe i nie robić tego, to w rzeczywistości nie kochać tego, a przecież staramy się stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością, pamiętasz? Sztuka porządnego życia w prawdzie jest najwspanialszą ze w spaniałych sztuk, i jak inne wspaniałe sztuki musimy się jej uczyć powoli i praktykować z nieustanną starannością.

Musimy podejść do tych celów w Absolutach z pokorą. Modlimy się o te rzeczą a czasami zapominamy, że te cnoty trzeba wypracować. Wrota mądrości i prawdy są zamknięte dla zarozumiałych w swej mądrości, ale zawsze otwarte dla pokornych i pojętnych. Odkrywanie prawdy i praktykowanie dobra są dwoma najwyższymi celami w życiu. Jeśli będziemy pokorni, nie będziemy się schylać, ale raczej staniemy wyprostowani blisko Siły Wyższej, która pokaże nam małość naszej wspaniałości.

Pamiętaj nasze cztery pytania: "Czy to prawdziwe czy fałszywe?", "Czy to w porządku/prawidłowe czy nie w porządku/nieprawidłowe?", "Jak to wpłynie na innych?" i "Czy to brzydkie czy piękne?" Odpowiadanie na te pytania, jeden dzień na raz, z pewnością poprowadzi nas właściwie na nasze podróży w przyswajaniu i stosowaniu Czterech Absolutów.




Cztery Absoluty: Absolutna Uczciwość Absolutna Bezinteresowność Absolutna Miłość Absolutna Czystość

Te pryncypia zostały zaadoptowane przez Grupy Oxfordzkie (dla tych, którzy nie wiedzą, z Grup Oxfordzkich pochodzi większość naszego programu zdrowienia AA) i zostały wzięte z wspaniałej mowy Chrystusa nazywanej "Kazanie na Górze", Mt. 5:1 - 7:29. Są esencją nauczania Jezusa odnośnie Woli Bożej, ideałami dla naszego życia, moralnymi standardami którymi nasze myśli i działania mogą być testowane by sprawdzić, czy są w harmonii z Wolą Bożą. Są także kluczem do swego rodzaju duchowego życia, które Bóg chciałby, abyśmy prowadzili, jak zostało to opisane przez Roberta E. Speera w jego książce "Pryncypia Jezusa".

Są one inteligentną dyscypliną prostych intencji, pozytywnych motywów, i sposobem robienia rzeczy, które są właściwe ze względu na cnotę. W 1948r. Dr Bob przypomniał Absoluty jako "jedyne mierniki" jakie AA miało we wczesnych dniach, przed oficjalnymi 12 Krokami. Powiedział, że wciąż trzymają się nieźle i mogą być niezwykle pomocne kiedy chcemy zrobić właściwą rzecz a odpowiedź nie jest oczywista. Niemal zawsze, jeśli starannie sprawdzam swoją odpowiedź miernikami absolutów i ten sprawdzian wypada dobrze ze wszystkimi czterema, wówczas moja odpowiedź nie może być zbyt daleko od prawidłowej: powiedział.

Cztery Absoluty są wciąż publikowane w formie broszury przez Komitet Centralny w Clevelans i często cytowane na spotkaniach na obszarze Akron-Cleveland. Kopię broszury można zamówić dzwoniąc do Intergrupy Cleveland (216-241-7387) lub Akron (330-253-8181). Bill Wilson ujął absoluty w Krokach 4, 5, 10 i 11, co możemy znaleźć w Wielkiej Księdze. Są użyte w ich przeciwieństwie, tabelce samowoli (ponieważ musimy zobaczyć, gdzie samowola nas zawiodła)

Grupy Oksfordzkie używały Absolutów na przynajmniej trzy sposoby:

1. Jako sposób obrachunku dotyczącego przeszłości, aby zobaczyć gdzie nam czegoś zabrakło i dlaczego, byśmy mogli nauczyć się, nad jakimi obszarami naszego życia należy popracować.

2. Podczas medytacji, lub będąc inspirowanym czy prowadzonym przez nasz Wewnętrzny Głos, jako sposób do odróżnienia "Bożych" myśli od ludzkich myśli.

3. Jako standardy życia Wolą Bożą, chwila po chwili.


By Barefoot Bill Żródło: http://www.barefootsworld.net/aaogfourabsolutes.html / http://silkworth.net/aahistory/4absolutes.html